„Marketing medialny” (MM) to termin, który wraz z postępującym umasowieniem i interaktywnością mediów zyskuje coraz większą popularność. Jego wszechobecność zauważalna jest nie tylko na polu medialnym, ale również politycznym, społecznym i edukacyjnym. Zawrotna kariera sformułowania oraz powszechność jego użycia wprowadziły niemały zamęt definicyjny, a pojawiający się chaos poznawczy uniemożliwia poprawne używanie tego związku frazeologicznego: dziś sięga po niego każdy, nie próbując nawet dociec, czym on jest i co sobą reprezentuje.
Autorce nie jest znana publikacja, która analizowałaby zjawisko MM tylko i wyłącznie w kontekście jego struktury, elementów składowych i systematyki. Dotychczasowe książki, traktujące o styku świata biznesu i mediów podejmują wiele wątków równocześnie, w których tematem wiodącym jest głównie zarządzanie mediami.
Okazuje się więc, że marketing medialny – jako przedmiot akademicki lub temat polemik dziennikarskich – do dzisiaj nie doczekał się dogłębnej analizy naukowej, jaka nadawałaby mu teoretyczne ramy definicyjne i klasyfikujące. Tu leży głównie powód, dla którego traktowany jest jako wszystko to, co wiąże się z mediami – od zarządzania przedsiębiorstwem, przez jego funkcjonowanie, a skończywszy na bliskiej współpracy z klientami biznesowymi (gdzie postrzega się go z punktu widzenia tychże partnerów, a nie wyłącznie nadawcy lub wydawcy). Tymczasem zjawisko to ma charakter węższy i jest scedowane wyłącznie na specyfikę struktury marketingu podmiotów medialnych, gdzie wszystkie dotyczące ich zdarzenia są analizowane tylko i wyłącznie poprzez pryzmat interesów środków przekazu.
Jak podkreślono, marketing medialny do tej pory nie doczekał się kompleksowego opracowania. Jest to fakt zastanawiający, bo przecież w obecnych czasach media są wszechobecne. Angażują się i wnikają nie tylko w publiczną sferę życia człowieka, lecz również i prywatną. Hitem ostatnich lat stały się liczne programy typu reality show, przy których Big Brother to zaledwie niewinna, wręcz dziecięca rozrywka. Dzisiaj bohaterowie programów próbują wybrać miłość życia, testując biseksualnych kandydatów (A Shot of Love with Tila Tequila) albo dziewczyny, wybrane z castingu (Rock of Love), a nawet zapraszają ekipy telewizyjne na swoje operacje plastyczne, upodabniające ich do ulubionych gwiazd show biznesu (I want a famous Face). Media bezpardonowo łamią kolejne tematy tabu, pauperyzują siebie oraz swoich odbiorców, dążą do maksymalizacji zysku kosztem jakości oferty dopasowywanej – na podstawie badań rynkowych – do gustów masowej publiczności.
Nie czynią tego jednak chaotycznie, choć powstający szum informacyjny może doprowadzić odbiorców do takich wniosków. Przecież za decyzjami programowymi, dystrybucyjnymi, cenowymi czy promocyjnymi stoją dalekosiężne strategie działania, których sprawna realizacja prowadzi do wzmocnienia własnej pozycji rynkowej kosztem osłabienia konkurencji. Każde, nawet najmniejsze medium – podobnie jak i przedsiębiorstwo z innej branży – opracowuje ścieżkę rozwoju, korzystając bezsprzecznie z marketingu medialnego. Konkluzja nasuwa się sama: skoro środki masowego przekazu dotykają każdego, to znaczy też, że z MM ma się do czynienia codziennie. Tak więc celem niniejszego podręcznika jest:
• systematyzacja i opis MM, począwszy od przedstawienia definicji zjawiska, przez jego klasyfikację oraz opis elementów, które się nań składają,
• wykazanie różnic pomiędzy marketingiem ogólnym a MM, włączając w to relacje i interakcje pomiędzy uczestnikami działań marketingowych,
• zbadanie marketingu medialnego w kontekście funkcjonowania rynku środków przekazu (gdyż obydwa zagadnienia są ze sobą nierozerwalnie związane i nie jest możliwa analiza jednego z nich bez odwoływania się do drugiego),
• zbudowanie odpowiedniego objaśnienia terminu MM, osadzonego w realiach polskiego rynku medialnego. Fundamentem badań jest zasada „czterech P” (wszakże MM to specyficzna część marketingu jako takiego), poszerzona jednak o prokonsumencki punkt widzenia (ponieważ środki przekazu, podobnie zresztą jak i akt komunikowania, nie mają racji bytu bez odbiorców),
• pokazanie, jak odbiorcy determinują marketing medialny. MM – dopasowując się do potrzeb konsumentów – nieustannie się zmienia, kształtując medium od nowa zarówno w kwestiach zróżnicowania oferty (np. produkt, promocja), jej rozpowszechniania (tradycyjne i cyfrowe metody dystrybucji, podążanie za klientem), ceny (promocje cenowe i cennikowa walka konkurencyjna, gdzie kosztowy cykl życia reklamy medialnej jest dopasowany do tygodniowego lub dziennego, uśrednionego cyklu życia odbiorcy), jak i promocji (całokształt działań, dzięki którym środek przekazu nawiązuje bliską więź z konsumentem). Sformułowane powyżej cele realizuje pięć rozdziałów.
W pierwszej części, zatytułowanej Marketing medialny – definiowanie problematyki, zaprezentowano definicję MM: począwszy od kłopotu, jaki rynkowi przysparza ten termin, przez propozycję rozszyfrowania znaczenia, aż do wskazania jego części składowych. Zbudowano również modele komunikacji w marketingu ogólnym i medialnym po to, by wykazać różnice między obydwoma zjawiskami. Poza tym zajęto się analizą dwóch obszarów, które wywierają wpływ na kształt MM. Chodzi tu o organizacje medialne (decydujące nie tylko o uczestnikach rynku, ale również o etycznym aspekcie ich działalności) oraz o badania rynkowe (wskazujące na konieczność zlikwidowania lub wprowadzenia nowych nadawców, programów, tytułów prasowych, ramówek, a także na potrzebę wcielenia w życie ewentualnych zmian w ofercie, przy dążeniu do maksymalizacji zysku).
Drugi rozdział, Produkt medialny a potrzeby i pragnienia konsumentów, poświęcono produktowi medialnemu, przede wszystkim w kontekście jego unikatowości, odróżniającej go od innych, dostępnych na rynku dóbr. Udowodniono to, biorąc pod uwagę takie wartości, jak materialność i niematerialność produktu oraz jego poziom (w skali mikro i makro). Rozdział realizuje cztery cele. Po pierwsze: przedstawia definicję i klasyfikację produktu medialnego oraz specyfikę jego cyklu życia. Po drugie: omawia asortymentację medialną. Po trzecie: odnosi się do problemu marki produktu medialnego. I po czwarte: wskazuje, jakie są relacje między dobrem medialnym a potrzebami odbiorców.
Rozdział trzeci – Dystrybucja medialna a wygoda nabycia mediów – określa zadania dystrybucji medialnej, systematyzuje rozpowszechnianie mediów (ze względu na ilość pośredników, rodzaj mass mediów, zasięg środków masowego komunikowania i częstotliwość ich ukazywania się) oraz wykazuje, jak dystrybuowanie mediów wiąże się z wygodą ich otrzymywania. Komfortowe nabywanie środków przekazu zostaje rozpatrzone pod kątem czasu i miejsca odbierania treści medialnych oraz jakościowej i ilościowej oferty medialnej.
W rozdziale czwartym, zatytułowanym Cena jako koszt ponoszony przez klienta, przeanalizowano zjawisko ceny w kontekście kosztu ponoszonego przez klienta w celu nabycia medium. Potraktowano ją dwojako: jako wydatki nabywców kupujących medium (koszt osobisty) i jako koszt reklamodawców (koszt instytucjonalny). Potem omówiono promocje cenowe (tak z punktu widzenia reklamodawców, jak i pojedynczych odbiorców) jako elementy zachęcające konsumentów do korzystania z ofert medialnych.
W piątej części – Promocja mediów jako sposób komunikacji z nabywcami– przeanalizowano: zadania promocji medialnej, docelowe grupy jej odbiorców, klasyfikację promocji, instrumenty promowania i najczęściej stosowane techniki nagłaśniania produktów medialnych.
Ostatnie karty podręcznika zajmuje słownik najistotniejszych wyrazów obcojęzycznych, które pojawiają się w tekście, ale nie są w nim od razu tłumaczone. W związku z tym, że mogą sprawiać pewne kłopoty niektórym Czytelnikom, zostają objaśnione na końcu książki.
Jak wspomniano, do tej pory nie ukazała się rozprawa, która kompleksowo opisywałaby zjawisko marketingu medialnego – brak stosownej literatury był więc przeszkodzą w przygotowaniu zaplecza badawczego dla studiów nad MM. W związku z tym podręcznik łączy rozważania z zakresu teorii i praktyki, bazując głównie na intensywnej analizie licznie zgromadzonych materiałów dziennikarskich (łącznie ponad 10 000 artykułów, programów RTV i publikacji internetowych). Nieocenionym źródłem wiedzy stały się:
• pozycje książkowe, dotyczące szeroko pojętego marketingu. Sięgnięto tutaj po dzieła wybitnych znawców przedmiotu, jak na przykład Philipa Kotlera czy Jerzego Altkorna. Pozwoliły one na zbudowanie fundamentu dla teoretycznych studiów nad MM (szczególnie w zakresie „czterech P” i prokonsumenckiego podejścia marketingowego). Pozyskane informacje stały się punktem wyjścia dla dalszych prac, pozwalającym dostosować założenia marketingowe do marketingu medialnego;
• nieliczne pozycje książkowe, fragmentarycznie opisujące pewne elementy marketingu medialnego, jak np. badanie rynku mediów czy dystrybuowanie treści medialnych;
• akty prawne, kodeksy etyczne środowiska dziennikarskiego i inne ogólnodostępne postanowienia, regulujące rynek medialny;
• archiwalne i bieżące artykuły dziennikarskie oraz publikacje naukowe w mediach branżowych i specjalistycznych, odnoszące się do poszczególnych składników MM. Źródła te umożliwiały zapoznanie się z analizą dokonywaną przez samo środowisko medialne. Bardzo pomocne okazały się wszelkiego rodzaju branżowe raporty podsumowujące dany okres funkcjonowania rynku lub opisujące istotne wydarzenia, które w jakiś sposób go dotykają;
• cenniki reklamowe mediów oraz zestawienia cenowe dotyczące prenumeraty czy dystrybucji krajowej i zagranicznej, głównie z pierwszego półrocza 2008 roku. Dokumenty umożliwiły zbadanie trendów cenowych, jakimi kierują się mass media;
• fora internetowe i specjalistyczne witryny zajmujące się tematyką mediów i Internetu. Pozyskane w ten sposób materiały nie mają raczej fundamentalnego charakteru, są jednak ciekawym urozmaiceniem i rozszerzeniem treści podręcznika;
• doświadczenia własne autorki, wyniesione z wieloletniej pracy w mediach (np. specjalista ds. PR w RMF FM, współpracownik magazynu „Żyj Zdrowo i Aktywnie”) lub z mediami (specjalista ds. PR w agencjach public relations czy Urzędzie Miejskim w Krośnie). Poczynione obserwacje pomogły obrać właściwy kierunek dla badań, a jednocześnie „od środka” poznać metody funkcjonowania mediów.
Otrzymane materiały badawcze, po dokładnej selekcji, oceniono pod kątem przydatności dla założeń podręcznika i celów, jakie ma on realizować. Zaznaczyć trzeba, że analizę źródeł przeprowadzono w kontekście ilościowym (głównie rozdział poświęcony cenie) oraz jakościowym (pozostałe rozdziały). W obydwu przypadkach wnioski końcowe ujmowano nie tylko w tradycyjnej formie pisanej, ale też za pomocą licznych rozwiązań graficznych – tabel, wykresów, modeli i zestawień. Pozwoliły one na wielowątkowe i zarazem przejrzyste uchwycenie pozyskanych efektów. Można zakładać, że zawarte w podręczniku informacje, wnioski i uwagi skłonią badaczy do pogłębiania problemu tego aspektu funkcjonowania mediów, tym bardziej że ich świat nieustannie się rozwija, coraz mocniej ingerując w życie każdego obywatela (choćby za pomocą nowych technologii, umożliwiających zindywidualizowany odbiór treści przez całą dobę w dowolnym miejscu na świecie). A skoro tak się dzieje, należy przypuszczać, iż sam marketing medialny, jako całokształt działań skupionych w strategii środków przekazu, będzie jeszcze bardziej zauważalny i napastliwy: jednym słowem, skoncentrowany na zaspokajaniu potrzeb konsumentów z jednej strony, a z drugiej na ostrej, bezpardonowej walce o reklamodawcę i pozycję w branży.
Warto więc wspomnieć o zagadnieniach, które – być może – w niedalekiej przyszłości staną się inspiracją dla kolejnych badań zjawiska oraz przyczynkiem do dyskusji nad specyfiką marketingu medialnego w Polsce. Oto najważniejsze pytania:
• jak postęp cywilizacyjny, rozwój technologiczny oraz cyfryzacja danych odbiją się na MM? Czy wpłyną jedynie na ilość podmiotów medialnych, dystrybucję obrazu, dźwięku i tekstu, czy też może zreorganizują cały świat mediów, zupełnie przenosząc go do rzeczywistości wirtualnej? Pamiętać trzeba, że chociażby mobi TV (i produkty przygotowywane tylko z myślą o niej) to na razie mały ułamek oferty medialnej, jednak ewolucja techniczna aparatów telefonicznych, które coraz bardziej upodabniają się do komputerów osobistych, zapewne zrewolucjonizuje ten segment rynku medialnego. Podobnie zresztą jak e-paper, nieśmiało na razie wskazywany jako alternatywa dla drukowanych środków przekazu, najbardziej cierpiących z powodu postępującej cyfryzacji ludzkiego życia;
• czy ekspansywne inicjatywy promocyjne, mieszające świat nierzeczywisty z realnym, nie są zbyt daleko idącym, napastliwym komunikatem marketingowym, który wprowadza w błąd odbiorców i jednocześnie maksymalizuje zyski mediów (vide książka Kaktus w sercu, napisana przez bohaterkę Teraz albo nigdy. Powieść wydano nie tylko w świecie serialu TVN, ale również w rzeczywistości, jej premierę poprzedzając stosowną kampanią PR-ową i reklamową);
• czy sztywne przestrzeganie założeń linii programowej medium nie kreuje świata według dziennikarskiego widzimisię? Inaczej – czy określenie polityki informacyjnej, dokonywane przez środki przekazu już na samym wstępie nie staje się próbą kreowania świata według własnych potrzeb, a tym samym manipulowaniem odbiorcami, kształtowaniem i wpływaniem na ich postawy, opinie i poglądy?
• jak dziennikarski slang, bazujący na neologizmach, kalkach językowych, wpływa na wizerunek mediów? Czy środki przekazu nie wykorzystują go z pełną premedytacją w celu uzyskania pożądanego efektu wśród odbiorców (np. wywołania wrażenia hermetyzacji branży i jej niedostępności, a niekiedy zaznaczenia wywyższania się ponad innymi zawodami i roszczenia sobie praw do ferowania arbitralnych osądów)? Konstrukcja newsów i programów informacyjnych, prowadzenie debat oraz wywiadów, relacje i sprawozdania z ważnych wydarzeń, hasła i tagline’y, a nawet nazwy własne mediów i produktów medialnych – to wszystko niesie ze sobą wiadomości na temat środków przekazu, jednocześnie wpływając na odbiorców: a to im coś każąc (You can Dance w TVN), a to coś obiecując (Mam talent w TVN, Szansa na sukces w TVP 2), a to się przypodobując („Pani domu”, „Naj”), a to sprawiając wrażenie nawiązania intymnej więzi z nabywcą („Twój Styl”). Tematyka ta wymaga, co prawda, szczegółowych badań, ale ich wyniki w ciekawy sposób określiłyby lingwistyczny aspekt marketingu medialnego.
Obszary wskazujące możliwe drogi badawcze dla MM udowodniły, że ta dziedzina wiedzy – podobnie jak i same media – jest niezwykle obszerna, wszechstronna, dynamiczna i podlegająca ciągłemu rozwojowi, uzależnionemu od ewolucji i dokonań środków przekazu. Od takiej obserwacji już tylko krok do sformułowania ostatniego, najważniejszego wniosku: otóż marketing medialny, jako że jest uzależniony od mediów, będzie się wraz z nimi zmieniał, rozrastał, modernizował. Będzie także zawsze dysponował nowym materiałem badawczym, ponieważ nie jest możliwe, aby media kiedykolwiek straciły na znaczeniu. MM – jako jedna z nauk marketingowych – ma więc zapewnioną świetlaną przyszłość. I być może będzie się zmieniała jego forma, ale z całą pewnością te same pozostaną cele działania, dopasowanie się do zapotrzebowania konsumentów oraz przesłanki, którymi media się kierują.